Podaj numer lotu i trasę
Wpisz lotnisko wylotu i docelowe. W 60 sekund sprawdzimy, czy należy Ci się odszkodowanie i ile.
Bez opłaty wstępnej. Pobieramy prowizję tylko wtedy, gdy wygrasz!
Trzy kroki dzielą Cię od odszkodowania. Resztą zajmują się nasi prawnicy.
Wpisz lotnisko wylotu i docelowe. W 60 sekund sprawdzimy, czy należy Ci się odszkodowanie i ile.
Kilka prostych pól i gotowe. Pełnomocnictwo i inne dokumenty podpisujesz online , dalej działamy już my.
Po wygranej przelewamy Ci kwotę pomniejszoną o prowizję. Przegrana = nic nie płacisz.
Wysokość odszkodowania zależy od długości trasy. Przesuń suwak lub wpisz lotniska i zobacz ile ci przysługuje!
Wybierz lotnisko startowe i docelowe, a przeliczymy dystans i próg odszkodowania.
Poniżej znajdziesz najważniejsze zasady, kwoty i kroki, które warto wykonać jeszcze na lotnisku.
W 2004 roku Unia Europejska uchwaliła rozporządzenie, które raz na zawsze ustaliło, co linie lotnicze muszą zrobić dla pasażerów, gdy lot się opóźni, zostanie odwołany lub gdy nie dostaną się na pokład. To nie rekomendacja ani prośba, to obowiązek prawny, z którym każdy przewoźnik musi się liczyć.
Co ważne, prawo to dotyczy każdego lotu startującego z lotniska w Unii Europejskiej, niezależnie od tego, czy lecisz polskim LOT-em, irlandzkim Ryanairem czy jakimkolwiek innym przewoźnikiem. Jeśli Twój lot startuje z Warszawy, Krakowa lub Gdańska — jesteś w pełni chroniony.
Rozporządzenie WE 261/2004 obowiązuje na wszystkich lotach startujących z lotnisk UE oraz na lotach do UE obsługiwanych przez europejskich przewoźników. Nie ma znaczenia, czy Twój bilet kosztował 39 zł czy 3000 zł — prawa masz dokładnie te same.
Prawo do pieniężnego odszkodowania pojawia się dopiero przy przylocie opóźnionym o co najmniej 3 godziny. Liczy się czas dotarcia do celu — a dokładnie moment, gdy drzwi samolotu zostają otwarte na docelowym lotnisku, nie godzina wyjścia z bramki przy odlocie.
Ale jeszcze zanim miną te trzy godziny, linia jest Ci coś winna. Już od 2 godzin opóźnienia przysługuje Ci bezpłatna opieka na lotnisku. To prawo, które większość pasażerów całkowicie pomija i przez to traci realne pieniądze.
Odszkodowanie przysługuje każdemu pasażerowi z osobna. Rodzina 4 osób lecąca na daleką trasę może odzyskać łącznie nawet 2 400 €. Wystarczy jedno zgłoszenie, a my zajmiemy się całą grupą.
Zanim w ogóle zaczniemy mówić o odszkodowaniu, jest coś, czego możesz i powinieneś żądać natychmiast. Linia ma obowiązek zapewnić Ci opiekę na miejscu — i to niezależnie od tego, czy ostatecznie wypłaci odszkodowanie, czy nie. To dwa osobne prawa.
Idź do stanowiska obsługi linii i powiedz wprost, że żądasz opieki przysługującej Ci na mocy rozporządzenia WE 261/2004. Te słowa robią różnicę.
Już po 2 godzinach opóźnienia linia musi zapewnić Ci voucher na jedzenie i picie proporcjonalnie do czasu oczekiwania. Jeśli odmówią — zapisz to lub zrób zdjęcie odmowy.
Gdy opóźnienie przekracza 5 godzin, masz wybór: rezygnujesz z lotu i dostajesz pełny zwrot ceny biletu albo żądasz zmiany trasy na inny dostępny lot do celu. Decyzja należy do Ciebie.
Jeśli przez opóźnienie zostajesz na noc, linia musi opłacić hotel oraz zapewnić transport z lotniska i z powrotem. Nie czekaj, aż sami zaproponują — zapytaj wprost.
Przez cały czas oczekiwania masz prawo do bezpłatnego kontaktu — dwa telefony lub maile. Wiele linii o tym nie informuje. Warto wiedzieć i przypomnieć im o tym obowiązku.
Twoje zachowanie w trakcie opóźnienia ma bezpośredni wpływ na skuteczność późniejszego roszczenia. Kilka prostych kroków sprawia, że sprawa jest dużo łatwiejsza do udowodnienia, a linia nie ma jak powiedzieć, że „nie ma dowodów”.
Bilet, karta pokładowa, potwierdzenie rezerwacji — nie wyrzucaj niczego. Jeśli masz e-bilet, zrób zrzut ekranu lub wydrukuj. To Twój fundament — bez tych dokumentów roszczenie jest dużo trudniejsze.
Prosta fotografia tablicy z widocznym statusem Twojego lotu i bieżącą godziną to jeden z najskuteczniejszych dowodów. Metadane zdjęcia potwierdzą czas i miejsce wykonania — tego nie da się podrobić.
Zażądaj od personelu przy bramce lub stanowiska obsługi pisemnego potwierdzenia opóźnienia oraz jego przyczyny. Wiele osób o tym nie wie, a to często klucz do całej sprawy.
Odszkodowanie należy się, gdy dolecisz z opóźnieniem co najmniej 3 godzin. Zapisz godzinę otwarcia drzwi samolotu lub pierwsze połączenie z Wi-Fi po lądowaniu — to Twój faktyczny czas przylotu.
Linie czasem proponują vouchery na przyszłe loty w zamian za podpisanie zrzeczenia się roszczeń. Nie podpisuj nic na gorąco. Voucher o wartości 50 € może kosztować Cię prawo do 400 € gotówki.
Są sytuacje, w których linia jest zwolniona z obowiązku wypłaty odszkodowania. Dzieje się tak, gdy opóźnienie wynika z tzw. nadzwyczajnych okoliczności, czyli zdarzeń, których linia nie mogła przewidzieć ani im zapobiec.
Sama deklaracja linii to za mało. Muszą te okoliczności udokumentować i udowodnić. I tu właśnie wiele odmownych decyzji sypie się w sądzie.
Gwałtowna burza, zamieć, mgła całkowicie uziemiająca samoloty. Zwykły deszcz i wiatr nie wystarczą. Linia musi udowodnić, że pogoda rzeczywiście uniemożliwiła bezpieczny lot.
Decyzje służb lotniczych, erupcje wulkanów (jak Eyjafjallajökull w 2010 r.), ograniczenia wojskowe lub polityczne niemożliwe do przewidzenia w momencie planowania lotu.
Strajk służb lotniskowych czy kontroli ruchu lotniczego może być okolicznością zwalniającą. Jednak strajk własnych pilotów lub stewardów linii już nie — to wewnętrzna sprawa przewoźnika.
Linie lotnicze bardzo chętnie powołują się na „nadzwyczajne okoliczności” nawet wtedy, gdy ich faktycznie nie było. Twierdzenie linii to nie dowód — muszą je konkretnie udokumentować. Wiele odmów opiera się na blefie, który odpada przy pierwszym poważnym wezwaniu prawnym.
W Polsce roszczenia z tytułu rozporządzenia WE 261/2004 przedawniają się po roku od daty lotu. Oznacza to, że możesz zgłosić opóźnienie maksymalnie rok od lądowania i nadal masz pełne prawo do odszkodowania.
Nie zwlekaj jednak bez powodu. Im starszy lot, tym trudniej zebrać dokumentację. Linie kasują zapisy operacyjne, lotniska archiwizują dane z ograniczonym dostępem, a Ty możesz już nie mieć karty pokładowej ani maila z rezerwacją. Działaj, gdy informacje są jeszcze świeże.
Masz lot z 2025 roku, który się spóźnił? Możesz go zgłosić teraz. Sprawdzenie nic nie kosztuje, a możesz odzyskać pieniądze, o których już zapomniałeś.
Technicznie tak — możesz wysłać reklamację samemu. Problem w tym, że linie lotnicze doskonale wiedzą, że większość pasażerów odpuszcza po pierwszej odmowie. I właśnie na to liczą. Pierwsze pismo ignorują, drugie odrzucają ze standardowym uzasadnieniem.
Statystyki są bezlitosne — ponad 60% roszczeń złożonych bez pomocy prawnika zostaje odrzuconych na pierwszym etapie. Te same sprawy, gdy trafiają do nas, wygrywamy w 97% przypadków. Różnica nie leży w faktach. Leży w tym, że wiemy dokładnie, jak z liniami rozmawiać, a gdy to nie przynosi skutku, dochodzimy Twoich praw na drodze sądowej.
W oweme działamy w modelu success fee — nie płacisz nic z góry. Koszty ewentualnego postępowania sądowego pokrywamy my. Jeśli sprawa nie kwalifikuje się do odszkodowania — powiemy Ci o tym wprost, bez żadnych opłat i bez marnowania Twojego czasu.
Opóźnienie 3h+ daje prawo do odszkodowania 250–600 € na osobę. Już od 2h przysługuje Ci opieka na lotnisku. Masz 1 rok na zgłoszenie. Sprawdzenie nic nie kosztuje. Jeśli wygramy — płacisz prowizję od odzyskanej kwoty. Jeśli przegramy — nie płacisz nic.
Przykład dla odszkodowania 600 €
Model agencyjny z mniejszym zakresem obsługi prawnej po odmowie linii.
Płacisz wyłącznie po wygranej, a obsługę prawną bierzemy na siebie.
Masowa obsługa roszczeń, często bez indywidualnego prawnika dla sprawy.
oweme pobiera 25% przy rozwiązaniu pozasądowym lub 45% przy skierowaniu sprawy do sądu. Koszty sądowe pokrywamy my. W oweme nie płacisz nic z góry, a gdy przegrasz nic nie płacisz!
Nie znalazłeś odpowiedzi? Napisz do nas na kontakt@oweme.pl.
Podaj trasę lub prześlij kartę pokładową. W 60 sekund zobaczysz, czy Twoja sprawa kwalifikuje się do odszkodowania.